Podróż samolotem z rocznym dzieckiem, czyli jak przetrwać lot z maluchem

Podróż samolotem z dzieckiem, czyli lot z rocznym maluchem

Pierwsza podróż samolotem z dzieckiem jest często dużym stresem. I powiem Wam szczerze, że z całych tych naszych greckich wakacji, które spędziliśmy pierwszy raz w czteroosobowym składzie to właśnie lot samolotem spędzał mi sen z powiek. Głównie z jednego powodu. Mój roczny Igor nie lubi siedzieć długo w jednej pozycji. Nie jest również wielkim fanem pasów i obawiałam się jak poradzi sobie w samolocie.



Pierwsza podróż samolotem z dzieckiem

Nie ma się czego bać! Nastaw się pozytywnie. Nie bój się, bo dziecko wyczuje Twój niepokój. Postaraj się wybrać na pierwszy raz lot, który nie będzie trwał cały dzień. Koniecznie sprawdź swoje przywileje na stronie przewoźnika.

Ja pierwszy lot z moim rocznym synkiem mam już za sobą, a nawet dwa i powiem Ci szczerze, że nie było tak źle jak zakładałam. W skrócie opowiem Ci jak to u nas wyglądało. Nie jest to jednak złota recepta na to jak przetrwać lot z rocznym maluchem, bo sama nawet nie wiem jak moje dziecko przetrwa kolejny, ale mam nadzieję, że dowiesz się tego czego ja nie wiedziałam przed naszym pierwszym lotem z małym dzieckiem.

Jedziemy na lotnisko, czyli zaczynamy podróż samolotem z dzieckiem

Długo szukaliśmy wakacji z terminem wylotu najlepszym dla naszych dzieci. Tak aby pierwsza podróż samolotem z dzieckiem przebiegłą sprawnie i bez problemów. Wybieraliśmy również takie miejsca żeby czas lotu wynosił około dwóch godzin. Tuż przed wakacjami godzina wylotu została zmieniona na najgorszą z możliwych, czyli 5.30. I tak wyruszaliśmy w naszą pierwszą podróż samolotem z dzieckiem, a nawet z dwójką małych dzieci w środku nocy.

Wczesna godzina wylotu to jedno. Na lotnisku nie zależnie czy macie małe dzieci czy nie i tak musicie się stawić 2 godziny przed wylotem.

Byłam przekonana, że uda nam się przełożyć w nocy dzieci z łóżek do fotelików i będą dalej spały. Niestety dzieci miały inne plany i od drugiej w nocy do wylotu szalały w najlepsze.

Podróż samolotem z rocznym dzieckiem, czyli jak przetrwać lot z maluchem

Infant w samolocie

Dziecko od 0 do 2 roku życia leci w samolocie jako tzw. Infant. Taki maluch nie ma w samolocie swojego własnego miejsca. Siedzi na kolanach jednego z rodziców. Podczas wejścia na pokład samolotu dostaniesz dla swojego malucha dodatkowy pas, którym przypina się dziecko do swojego pasa. Sprawdziłam i przetestowałam, że w tym pasie da się karmić piersią. Takiemu maluchowi zazwyczaj nie przysługują posiłki wliczone w cenę biletu czy bagaż.

Bagaż, czyli jak się spakować do samolotu

Jako mama doskonale wiesz, że bagaż to ważny element każdej wakacyjnej wyprawy. Zwłaszcza tej z dziećmi. Kiedy wybierasz się na wakacje razem z dziećmi masz wrażenie, że wszystko się przyda. Warto jednak pomyśleć co tak na prawdę będzie potrzebne. Ja od początku wiedziałam, że musimy spakować się tak, żeby było nam w miarę łatwo przemieszczać się po lotnisku razem z walizkami, bagażem podręcznym, dzieckiem w wózku i uciekającym czterolatkiem.

Lotnisku z którego lecieliśmy było nam znane, więc wiedzieliśmy, że kontrola bagażu przebiegnie tam sprawnie, ale lotnisko docelowe było dla nas zupełnie nieznane. I w podróży powrotnej cieszyłam się, że nie mamy ze sobą więcej bagażu, bo odprawa przebiegała tam bardzo chaotycznie, a z bagażem trzeba było podchodzić dwukrotnie stojąc w długich kolejkach.

Spakowaliśmy się do dużej walizki i plecaka, bo ten wydawał nam się praktyczniejszy od pchania ze sobą dwóch walizek. Jako bagaż podręczny wybraliśmy 2 małe plecaki.

Wózek w samolocie

Dodatkowo zabraliśmy ze sobą wózek dla Igora. Z wózka mogliśmy korzystać aż do wejścia na płytę lotniskową. Tuż przed wejściem do samolotu wyciągaliśmy z niego Igora i oddaliśmy obsłudze, a ta umieliła go w luku bagażowym. Po wylądowaniu wózek czekał na nas na płycie lotniska. W podróż samolotem zabraliśmy ze sobą naszego Espiro Axel (więcej o nim przeczytasz tutaj) i to był doskonały wybór. Axel składa się praktycznie sam. Można go bez problemu złożyć i rozłożyć jedną ręką trzymając dziecko w drugiej.

Wózek możecie również od razu nadać razem z głównym bagażem. Jeśli wolicie trzymać na lotnisku dziecko na rękach lub w nosidełku. Wtedy zostanie on zabrany podczas odprawy bagażowej.

Podróż samolotem z rocznym dzieckiem, czyli jak przetrwać lot z maluchem

Przywileje dla małych dzieci

Na większości lotnisku rodziny z dzieckiem mają pierwszeństwo i byliśmy przepuszczani na początek kolejki. To bardzo ważne, bo dla dzieci stanie godzinę w kolejce to na prawdę żadna atrakcja. A poruszanie się po lotnisku z całym bagażem i dziećmi bywa trudne. Warto jak najszybciej nadać bagaż i mieć wolne ręce do ogarnięcia dzieci.

Mama myśli o wszystkim

Pakując się pomyśl również o tym, że niestety bagaże mogą zaginąć i warto się na taką ewentualność przygotować. Zwykle odnajduje się po jakimś czasie, ale nigdy nie wiadomo czy będzie to 1 dzień czy 3. Ja do bagażu podręcznego zawsze zabieram ze sobą przynajmniej 1 zestaw rzeczy na zmianę dla dziecka. Tak aby w razie bagażowej awarii mieć je ze sobą.

Jeśli zdecydujesz się zabrać ze sobą słoiczki z jedzeniem dla dziecka czy lekarstwa w szklanych butelkach to warto włożyć je do woreczków. Jeśli szklany słoiczek pęknie nie będziesz mieć całego bagażu w zupce z kurczaka.

Podróż samolotem z rocznym dzieckiem, czyli jak przetrwać lot z maluchem

Kontrola bezpieczeństwa, czyli czy można wziąć jedzenie w podróż samolotem?

Po kontroli bagażu czas na kontrolę bezpieczeństwa i kontrolę bagażu podręcznego. Wiele się nasłuchałam o tym czy można zabrać na pokład samolotu jedzenie dla dzieci czy też nie. Ja w obie strony nie miałam z tym żadnego problemu. Zabrałam ze sobą bidony z wodą dla chłopców, musy w tubkach, i kruche ciasteczka. Mimo, że w bidonach było więcej niż 100 ml podczas odprawy nie musiałam wylewać nadmiaru czy pić wody, aby udowodnić, że nie jest to szkodliwa substancja. Podczas odprawy w Grecji pracownik poinformował mnie, że nie można wnosić żadnych płynów, ale wyjaśniłam mu, że są to napoje dla dzieci i pozwolił nam je bez problemu ze sobą zabrać.

Czekamy na samolot, czyli jak zająć dziecko na lotnisku

Mimo, że odprawy i kontrole zajmują trochę czasu to często pozostaje sporo czasu – 1 czy nawet 1,5 godziny, którą spędzamy na lotnisku w oczekiwaniu na samolot. Nam ten czas minął w miarę szybko, aż do momentu, kiedy dowiedzieliśmy się, że nasz samolot ma ponad godzinne opóźnienie i ta godzina dłużyła nam się niemiłosiernie. Zwłaszcza mojego starszemu synowi, który co sekundę dopytywał, kiedy polecimy.

Z lotniskami bywa równie na niektórych znajdziecie specjalne strefy wyznaczone dla dzieci, place zabaw, a na niektórych panuje ścisk tłok i nie ma nawet miejsca żeby spokojnie usiąść z dzieckiem. Warto sprawdzić przed wylotem jak wygląda lotnisko, z którego wylatujecie.

Podróż samolotem z rocznym dzieckiem

Co warto zabrać dla dziecka do samolotu?

Dla małego dziecka na pokład samolotu musisz ze sobą zabrać wszystko co potrzebujesz. O ile na lotnisku możesz jeszcze kupić niektóre potrzebne rzeczy to w samolocie nikt nie zaoferuje Ci pieluch dla dziecka czy jedzenia dla niemowlaka. Prędzej kupisz zdrapki czy perfumy.

Do bagażu podręcznego warto spakować:

  • rzeczy do przewijania i przebrania (pieluchy, chusteczki, ubrania na zmianę),
  • jedzenie (picie dla dziecka, słoiczki z jedzeniem + łyżeczka, musy owocowe w tubkach – najlepiej wybierać takie produkty, których nie trzeba podgrzewać),
  • kocyk, którym możecie przykryć malucha – przydaje się, gdy w samolocie lub autokarze, ktoś przesadzi z klimatyzacją,
  • zabawki (najlepiej nowe, bo takie mogą bardziej zainteresować malucha, choć u nas najlepszą zabawką było okno i stolik w samolocie),
  • nosidełko lub chustę (można z nich korzystać tylko wtedy, kiedy nie wyświetla się alert o konieczności zapięcia pasów).

Tak na prawdę wielkość bagażu podręcznego warto ograniczyć do minimum, bo ten bagaż musicie wszędzie ze sobą nosić. A spędzanie dużej ilości czasu jako wielbłąd nie jest zbyt fajne. Z dużą ilością bagażu jest też drugiej się przecisnąć w czasami niezbyt dużej ilości wolnego miejsca w samolocie.

I co z tym płaczem? Czy dziecko płacze w samolocie?

W samolocie nie lecimy sami. Wiecie jak to jest płaczące dziecko to nic przyjemnego dla rodziców i innych pasażerów. Jeśli lecimy z maluchem po raz pierwszy nigdy nie wiemy jak zachowa się w nowej dla niego sytuacji. Maluch może płakać z powodu zmiany ciśnienia i zatykających się uszek, ale nie potrafi nam tego powiedzieć, więc płacze. Wznoszenie się samolotu i jego schodzenie też może być dla niego mało przyjemnym uczuciem. Warto zabrać ze sobą rzeczy, które pomagają się maluchowi uspokoić np. smoczek czy ulubiony kocyk.

A ja zdradzę Wam jak to było u nas. Nie obyło się bez płaczu na początku lotu. Na szczęście szybko odkryłam, że razem z tym pasem da się karmić piersią. I mój roczny synek przespał cały lot w jedną i połowę lotu w drugą.

Przede wszystkim nie warto nastawiać się negatywnie na lot samolotem z małym dzieckiem. Z doświadczenia wiem, że dzieci potrafią nas niejednokrotnie zaskoczyć. A lot samolotem to początek wspaniałych rodzinnych wakacji. I nawet jeśli nie będzie on idealny to warto!

Leci bocian przyleci do Ciebie! Jeśli nie chcesz żeby ominęły Cię moje kolejne książkowe wpisy i kreatywne pomysły to koniecznie polub lecibocian na Facebook’u. Obserwuj mnie również na Instagramie. Tam znajdziesz więcej naszych codziennych kadrów, zobaczysz jak rodzinnie spędzamy wspólnie czas i szalejemy z moimi chłopakami!

Miłego dnia!

Klaudia

o Autorze

Klaudia

Mama dwójki chłopców: szalonego 4 latka i rocznego malucha. Mama grafik. Lubię ładne rzeczy i dobry design.

Dodaj komentarz