Zanim zostałam mamą tego nie miałam!

Zanim zostałam mamą tego nie miałam!

Jak zmienia się życie po narodzinach dziecka? Gdyby byłam w ciąży każdy mnie ostrzegał, że dziecko zmieni moje życie o 360 stopni. Co zmieniło się? Sprawdź co zyskałam odkąd zostałam mamą!

Dziecko zmienia życie i to mocno. Fakt! Moje życie przez ostatni rok zmieniło się mocno, ale zdecydowanie na lepsze. Nawet jeśli są chwile i momenty, które nie są idealne i bajkowe. Mimo, że od ponad roku nie przespałam całej nocy. Mimo, że codziennie sprzątam całe mieszkanie, a za chwilę jest większy bałagan niż przed sprzątaniem. Mimo, że trudno wypić na spokojnie kawę. Mimo wszystko uwielbiam być mamą i za nic bym tego nie zmieniała. A wszelkie niedogodności macierzyństwa zmieniam w jego zalety. A co zyskałam będąc mamą sprawdź poniżej (Uwaga! Tekst napisany z przymrużeniem oka! :))



1. Automatyczny budzik

Zanim zostałam mamą, aby wstać o określonej porze musiałam nastawiać budzik. Teraz wszystko się zmieniło! Moje dziecko jest najsłodszym budzikiem, który budzi mnie codziennie o stałej porze (sic!). Nie zdarza mu się zaspać. Wręcz przeciwnie ma tendencje do wstawania za wcześnie!

Niestety nie posiada opcji drzemki, więc czy chce czy nie chcę muszę wstać wtedy kiedy on o tym zdecyduje. Zwykły budzik nie dostarczał mi nigdy takich emocji i atrakcji przy budzeniu jak moje własne dziecko, które żeby mnie skutecznie obudzić wsadzi mi palec do oka czy nosa, albo zacznie po mnie chodzić.

2. Darmowa gimnastyka

Zanim zostałam mamą chodziłam na fitness. Teraz nie zawsze znajduję na to czas, ale nic straconego! Moje dziecko codziennie zapewnia mi nie lada gimnastykę. Bieganie, podnoszenie, przenoszenie to u nas codzienność! Ćwiczy moje mięśnie, gdy przenoszę go 10 raz w bezpieczne miejsce, a on znowu nie ma ochoty pozostać w nim ani na chwilę. Z kolei wnoszenie i znoszenie wózka z dzieckiem z trzeciego piętra to prawie jak podnoszenie ciężarów. Ha, ma się te mięśnie!

3. Domowy mistrz gotowania

Zanim zostałam mamą gotowałam coś na szybko i najlepiej żeby starczyło jeszcze na 3 dni. Teraz zaczynam dostrzegać ekologiczne warzywa, czytam etykiety. Szukam produktów bez glutaminianu i innych wzmacniaczy. Staram się ograniczać sól i cukier. Odkryłam czym jest amarantus, kasza jaglana, kasza gryczana, kasza pęczak, aż jestem zaskoczona ile tych rodzai kasz jeszcze jest. Wszystko po to, aby moje dziecko zdrowo i różnorodnie się odżywiało, i rozwijało. Zyskała na tym cała nasza rodzina, bo teraz wszyscy odżywiamy się lepiej!

4. Mistrzyni zakupów

Zanim zostałam mamą wracałam z zakupów z torbą niepotrzebnie kupionych dla siebie rzeczy. Teraz wychodzę na zakupy dla siebie, a wracam z torbą rzeczy kupionych dla mojego dziecka. Już nie muszę tłumaczyć mężowi po co kupiłam dla siebie kolejną parę spodni. Zakupy dla dziecka zawsze łatwiej jest wytłumaczyć, albo przynajmniej zwalić na to, że ze dziecko ze wszystkiego już wyrosło i trzeba było kupić nowe ubranie dla malucha!

Moje życie mocno się zmieniło odkąd zostałam mamą. Rok temu moje życie wywróciło się do góry nogami nie tylko w tych wymienionych powyżej aspektach. Każdą niedogodność można jednak obrócić w zaletę. Uwielbiam być mamą i za nic w świecie bym tego nie zmieniła, a moje życie przez ten rok wiele zyskało!

Miłego dnia!

Klaudia

o Autorze

Klaudia

Mama dwójki chłopców: szalonego 4 latka i rocznego malucha. Mama grafik. Lubię ładne rzeczy i dobry design.

6 komentarzy

  1. Marcin pisze:

    Świetny tekst 🙂

  2. Anka pisze:

    No tak coś w tym jest poranna punktualność u mojego dziecka również występuje

  3. kama263 pisze:

    jestem mamą od dwóch tygodni,nie wiem jaki jest dzień tygodnia,nie jem, niewiele śpię,ogarniam rzeczywistość na nowo,mój świat ,ale teraz już z tym młodym człowieczkiem:)jednak mimo wielu turbulencji od samego początku wiem jedno, moje życie przed nim było niepełne.Jestem mamą i to jest wspaniałe uczucie:)

  4. Ada pisze:

    Ja strasznie wkurzam się, gdy ludzie mówią mi będzie tylko gorzej. Ja nie oceniam tego w ten sposób. Wiadomo łatwiej było z noworodkiem, który praktycznie leżał i spał. A ganianie po całym mieszkaniu za raczkującym niemowlakiem jest bardziej męczące, ale ten etap również ma swoje uroki!

Dodaj komentarz