Mam dwóch synów, a gdzie córka?

Mam dwóch synów, a gdzie córka?

Dwie kreski na teście ciążowym. Znasz to uczucie? Radość, euforia miesza się z przerażaniem i szokiem. Szczęście przeplata się z niepewnością, czy aby na pewno. Jestem w ciąży. To się znowu dzieje. No to teraz się zacznie!

Kiedy masz już jedno dziecko i jesteś w drugiej ciąży. Ogłaszasz wszystkim radosną nowinę. Każdy gratuluje, cieszy się. I z uśmiechem na twarzy mówi: no to teraz będzie dziewczynka? W końcu w domu masz już jednego syna. Wypadało by mieć dziewczynkę. Syn i córka to połączenie idealne. Każdy marzy o dziecięcej parce, ale czy na pewno?

Oj nie udało się

Gdy zaszłam w drugą ciąże od samego początku czułam, że urodzę drugiego syna. To przeczucie towarzyszyło mi od samego początku i się sprawdziło. Czy czuje się rozczarowana? Nie zupełnie nie. Wręcz przeciwnie. Przez całą ciążę, miałam wrażenie, że chyba każdemu wokół nas bardziej zależy na córce niż mi samej. Płeć mojego drugiego dziecka nie miała dla mnie żadnego znaczenia. Tyle samo miłości trafiłoby do syna jak i córki. Czy zależało mi na tym by mieć córkę? Nie! Zależało mi na tym, żeby moje dziecko było zdrowe. I to się udało, a ja jestem szczęśliwą mamą dwójki wspaniałych chłopców.

Do trzech razy sztuka?

Gdy nie masz dzieci wszyscy pytają się Ciebie: no to kiedy dziecko? Gdy masz już jednego syna to każdy zadaje pytanie: no to kiedy drugie? Gdy jesteś mamą dwóch chłopców to każdy pyta: no to kiedy córka? Dzieci to nie żadna loteryjka czy lista życzeń. Nigdy nie masz pewności kto zamieszka w Twoim brzuchu po raz kolejny. Nie mam zamiaru próbować do skutku. Chcę być szczęśliwą mamą dwóch chłopców i chyba jestem już skazana na męską dominację w naszym domu.

Miej czułości więcej szaleństwa?

Wychowanie chłopców na pewno znacznie się różni od wychowania dziewczynki. W ciągu ostatnich lat musiałam poznać wszystkie marki samochodów. Każdy karton z przesyłek, które do mnie przychodzą koniecznie musi być zmieniony w parking. Praktycznie codziennie nasza kanapa zmienia się w samochodową bazę. Mało w naszym domu różu (no może poza moim domowym biurem). Nie ma czesania loków, kupowania spineczek i słodkich ubranek (cały czas uważam, że dla chłopców w każdym sklepie jest dużo mniejszy wybór). Jest za to dużo miłości i przytulania. Tak! Mój syn jest bardziej wrażliwy od niejednej dziewczynki. Daje buziaki i rozczula, gdy nas przytula i mówi jak bardzo nas kocha. Co dziennie zaskakuje nas nowymi umiejętnościami. Zna cały alfabet i nie wiadomo skąd potrafi przeczytać niektóre wyrazy. I często zaskakuje nas swoją wrażliwością.

Trudniejsze macierzyństwo?

Utarło się, że wychowanie syna jest dużo trudniejsze niż córki. Czy tak jest? Trudno byłoby mi się z tym zgodzić. Mimo, że mój starszy syn jest dzieckiem bardzo wymagającym. Młodszy z kolei od narodzin jest dużo spokojniejszy. Znam najgrzeczniejszych na świecie chłopców i najniegrzeczniejsze na świecie dziewczynki. Trud macierzyństwa nie zależy od płci. Na pewno każde dziecko potrzebuje dużo miłości i cierpliwości. To czy będzie łatwo czy trudno zależy od wielu rzeczy.

Fajnie byłoby mieć córkę i syna, ale równie fajnie jest być mamą dwóch najsłodszych chłopców na świecie. Pamiętaj, że warto doceniać to co się ma. Nie ma układów i zestawień idealnych poza tym, który tworzysz w swoim domu. To po prostu Twoja rodzina!

o Autorze

Klaudia

Mama dwójki chłopców: szalonego 4 latka i uroczego niemowlaka. Mama grafik. Lubię ładne rzeczy i dobry design.

13 komentarzy

  1. MAŁGOSIA napisał(a):

    Jestem mamą 6-letniego chłopca I spodziewam się kolejnego syna. Też wszyscy dookoła życzyli mi córki A ja tak bardzo cieszę się że będzie chłopiec. Więc dziewczynka I chłopiec to wcale nie jest układ idealny. Jak widać nie jestem jedyna która cieszy się że jest mamą chłopcówPozdrawiam

  2. Ewa napisał(a):

    Ja marzyłam o synu i córce, po prostu marzyłam. I mam córkę i syna i drugą córkę. Ale wiem, że są rodzice, którzy chcą mieć dwoje (troje może) dzieci z jedną płcią. Bo tak wygodniej. Ja akurat nie narzekałam na pytania o płeć a na tekst- o 500+! Szału można było dostać. Ludziom brak jest empatii i tyle.
    Powiem Ci, że moja najstarsza córka ma prawie 11 lat. I wiele mamy z nią stresów bo to już dorastanie się zaczęło. I dookoła widzę jej rówieśników. Wszystkie koleżanki mają podobny etap jak ona (“nie chce mi się”) a chłopcy są całkiem normalni. I w rozmowach z rodzicami słyszę, że z chłopcami jest łatwiej 😀 U nas miedzy kolejnymi dziećmi jest różnica 4 lata i 7 miesięcy. Także jeszcze trochę czasu minie zanim się przekonam czy w naszym przypadku będzie to reguła. ALe niech ten czas się wolno toczy, nam z naszymi dziećmi. Bo rosną za szybko, bez względu na płeć.

    • Klaudia napisał(a):

      O tak rosną zdecydowanie za szybko. Nawet nie wiem kiedy minęły mi 2 miesiące od porodu. Trzeba doceniać każdą chwilę i z córkami i z synami. Ps. odnośnie tekstu o 500+ mam takie samo zdanie jak ty.

  3. Martyna napisał(a):

    Rozumiem Cię doskonale. Sama jestem mamą dwóch chłopaczków (starszy ma rok i 10 miesięcy a młodszy trochę ponad 3 miesiące) i w drugiej ciąży jak komuś odpowiadałam że tym razem też będzie chłopczyk, to słyszałam tylko: ‘szkoda ze nie dzewczynka’, ‘do trzech razy sztuka’, ‘młodzi jesteście to jeszcze będzie dziewczynka’. Takie niespełnione oczekiwania innych ludzi. A ja jestem bardzo szczęśliwa że mam tych chłopaków w domu! Będą się razem bawić, tymi samymi samochodami i klockami:)

    • Klaudia napisał(a):

      Ja już też tak przyzwyczaiłam się do tych samochodów, że chyba dziwne byłoby dla mnie deptanie po lalkach barbie niż po kolejnym resoraku na dywanie 😉 A swoją drogą siostrzenica mojego męża nigdy nie bawiła się lalkami tylko uwielbiała autka. A jej ulubioną bajką był Auta i zygzak mcqueen, więc z tymi lalkami też różnie bywa. Niby do trzech razy sztuka, a co jak za trzeci znowu będzie chłopak? To mamy tak próbować do skutku i w końcu w domu będziemy mieć cały skład drużyny piłkarskiej 😉

  4. Nika napisał(a):

    Ja mam 2latka,a drugi synus na dniach sie pojawi. Pierwszego chcialam miec syna,przy drugiej ciazy moje oczy w sklepie skierowane były na róż, myślałam że to znak, ze Bede miała córkę. Lekkie i chwilowe rozczarowanie było jak dowiedziałam się, że będzie drugi syn. Ale wiedziałam, że kocham i Bede kochać ponad życie mojego chlopczyka. Ale najgorszy tekst przeżyłam na chrzcinach mojego pierwszego syna, jak rodzina przytulajac córkę szwagierki mowila “corka,to corka,zawsze wdzieczna,BArdziej Kochana (!!!), blisko mamusi i same ochy i achy” myslal,ze wyjdę z siebie….bolały mnie te slowa okropnie….teraz jak słyszę takie teksty reaguje, wtedy świeżo upieczona mama, nie chciałam robić “awantury” na uroczystości.

    • Klaudia napisał(a):

      Wyobrażam sobie co musiałaś czuć słysząc tak przykre słowa w tak ważnym dniu. To na prawdę okropne jak można sądzić, że płeć dziecka ma wpływ na to jaki z nim będziemy mieć kontakt. Więzi zależą od nas samych. Na to, żeby mieć dobry kontakt czy z córką czy z synem trzeba sobie zapracować.

  5. tygrysimy napisał(a):

    My zawsze marzyliśmy o córce. Nawet w ośrodku adopcyjny zadeklarowaliśmy dziewczynkę. A tu telefon i niespodzianka. Chłopiec. W tym momencie płeć naprawdę nie miała znaczenia. Najważniejsze, że odnalazło się nasze dziecko. A ludzi nigdy nie zadowolisz. Zawsze będą jakieś pytania/oczekiwania. Nawet jak pojawi się dziewczynka. Grunt to się nie przejmować. To nasze życie.

    • Klaudia napisał(a):

      Dokładnie! Ja akurat zupełnie nie jestem z tych osób, które przejmują się takimi pytaniami. W życiu staram się w 100% doceniać to co mam. A na płeć dziecka praktycznie nie mamy wpływu. W waszym przypadku wyobrażam sobie ile musiało być radości z syna i to najważniejsze!

  6. ewelina napisał(a):

    Jestem mama dwoch chlopcow, 3.5 i 2 latka:) Szczerze mowiac, jak juz bylam w drugiej ciąży ciężko bylo mi wyobrazić sobie, ze moglaby byc dziewczynka Dziwne, bo mamy czesto chca mieć córeczkę… Kocham swoich chłopców, uwielbiam bawic sie z nimi samochodami, skakac w blocie, nie zmienilabym nic!!!

    • Klaudia napisał(a):

      Ja też nie wyobrażałam sobie dziewczynki, ale gdyby była to też byłoby fajnie. Doceniam to, że mogłam urodzić dwójkę dzieci. A samochodzikami też lubię się bawić 🙂

  7. Gosia mama napisał(a):

    Jestem mamą 4letniej Antosi a pod serduszkiem nosze Zosieńke 🙂 czy jestem zawiedzona ze nie będzie syna ?! Ależ skąd !! Mamy małe mieszkanie wiec rodzeństwo będzie dzieliło pokój. Dużo łatwiejsze jest dzielenie sióstr 😉 Ciuszki jak i zabawki Zosieńka odziedziczy po siostrze – pełna oszczędność. Wkurza mnie jak ktoś słysząc ze ma być córka robi minę i mówi ze 3 razem się uda . Co się uda ?! Nam się już udało będziemy mieli dwie cudne córeczki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Logo Header Menu